Ruszyło zimowe liczenie ptaków wodnych

Lornetka, notes oraz aparat - to stały zestaw wolontariuszy, którzy ruszyli właśnie na zimowe liczenie ptaków wodnych. Jak się liczy ptaki i co dzięki temu wiemy?

Choć za oknem śnieg i mróz, to kilkaset wolontariuszy oraz członków OTOP ruszyło nad zbiorniki wodne - stawy, jeziora, zalewy czy rzeki, aby policzyć żyjące tam ptaki. Monitoring dotyczy m. in. kaczek, łabędzi, mew oraz kormoranów. Mimo że to dopiero początek liczenia, to już wiadomo, które ptaki zajmą miejsce na podium. Chodzi oczywiście o kaczkę krzyżówkę - zarówno w kwestii rozpowszechnienia jak i liczebności.

Kiedy najlepiej liczyć ptaki? Nie trudno się domyślić, że w godzinach porannych do wczesnego popołudnia. A jak liczyć - tłumaczy Magdalena Naber, wolontariuszka OTOP:

Liczenie polega na jednorazowym przejściu wzdłuż jakiegoś zbiornika wodnego czy rzeki. Notujemy wtedy wszystkie stwierdzone ptaki, jakie napotkaliśmy, oczywiście mówimy tutaj o ptakach wodnych.

 

Zimowe liczenie daje ornitologom ciekawe obserwacje, które są pomocne m. in. przy projektowaniu działań ochronnych. Przykładowo najwięcej wodnych ptaków występuje nad Zalewem Szczecińskim, Jeziorem Dąbie czy Zatoką Pucką, a także na obszarach Natury 2000.

W zeszłym roku ponad 1,5 tys. uczestników policzyło ok. 1,2 mln ptaków. Liczymy na dobry wyniki także w tym roku.


Więcej o Monitoringu Zimujących Ptaków Wodnych w materiale Marcina Szumowskiego z programu "Czysta Polska":

 


Źródło: Polsat News
Fot: Polsat News, pixabay.com/ Alexas_Fotos/ Johnny_px